Każdy może być importerem

Żyjemy w czasach, w których globalizacja radykalnie zmienia oblicze handlu. Dziś nikogo nie dziwi, że jakiś produkt jest sprowadzany na zamówienie indywidualne i to nawet wtedy, gdy między sprzedawcą a klientem są tysiące kilometrów.

Internet i elektroniczny pieniądz wymieniany online w czasie rzeczywistym pozwala przekraczać bariery dotąd nieosiągalne dla indywidualnego nabywcy. To oznacza, że na dobrą sprawę każdy z nas może zostać importerem – oczywiście na stosunkowo niewielką skalę, choć zdarzają się sytuacje, gdy osoby prowadzące niedużą działalność handlową ściągają do kraju kilkanaście lub kilkadziesiąt sztuk jakiegoś produktu.

Zwykle nie obejdzie się wtedy od zapłacenia cła lub podatku VAT, jednakże z takimi dodatkowymi kosztami muszą się czasami liczyć nabywcy pojedynczych telefonów komórkowych, smartfonów czy kamer wideo. Jeszcze kilkanaście lat temu ciężko było sobie wyobrazić sytuację, gdy pojęcie importu trafi pod strzechy i stanie się elementem codziennego życia tysięcy konsumentów.

Obecnie tak się właśnie dzieje.